Lubisz moją stronę?
Wyraź to !





















































































Przybory do robót na drutach

Druty


Po latach doświadczeń preferuję druty z żyłką. Robótkę, zwłaszcza dużą, możemy trzymać na kolanach, żadna z rąk nie jest obciążona.
Druty przede wszystkim nie mogą być plastikowe, ciężko po nich przesuwać robótkę, co wzmaga tylko frustrację, zwłaszcza u osób początkujących, zniechęcając do dalszej pracy.
Polecam druty metalowe, pokryte mosiądzem, oczka się bardzo łatwo na nich przesuwają i dzierga się bardzo przyjemnie.

Nie wypróbowałam drutów drewnianych, może kiedyś...

Końcówki drutów nie mogą być ostro zakończone, gdyż będą kaleczyć włóczkę i nasze palce. Przy bardzo cienkich drutach końcówki są ostre.

Decydując się na druty z żyłką trzeba zwrócić uwagę na jej gładkość (nie może tam być żadnych zadziorów!) i elastyczność (kolorowe żyłki są bardzo elastyczne, bo są "gumowe").
Numeracja drutów zaczyna się od 2 a kończy nawet na 16.
Cienkie służą do pracy na cienkich włóczkach oraz do ściągaczy.
Im grubsza włóczka, tym grubszych drutów potrzebujemy.
Jeśli chcemy z cienkiej nitki uzyskać bardzo zwiewną dzianinę np. szal estoński, używamy nieco grubszych drutów od zalecanych (oczka wychodzą większe, bardziej ażurowe).

Druty z żyłką są konieczne przy dużych robótkach przerabianych w okrążeniach.
Do małych wyrobów: skarpet, rękawic, czapek czy rękawów mogą się nam przydać tzw. druty pończosznicze, czyli 5 drutów jednakowej grubości o końcach ostro zakończonych z obu stron. Można też zamiast tego zaopatrzyć się w druty z bardzo krótką żyłką, albo przerabiać techniką magic loop.





Druty z żyłką do łączenia


Przed zakupem drutów z żyłką trzeba rozważyć (oprócz grubości drutów i długości żyłki), czy chcemy zwykłe druty, czy z dołączaną i odłączaną żyłką.

Takie druty są nieco droższe od zwykłych, ale bardziej wygodne w użyciu:

1. jeśli chcemy odłożyć robótkę (bo tak wynika z opisu) nie trzeba przekładać oczek na agrafki, druty pomocnicze, nitkę... wystarczy odczepić druty i zabezpieczyć końce żyłki. Druty doczepiamy do innej żyłki i robimy dalej wg opisu.

2. tak samo robimy, gdy robimy na zmianę dwie lub trzy robótki tą samą grubością drutów. Komplet drutów wystarczy jeden i kilka dodatkowych żyłek.

3. gdy pęknie żyłka (nie są niezniszczalne, choć wytrzymują dłużej od tradycyjnych drutów) wystarczy dokupić samą żyłkę.


4. możemy robić na dwóch różnych drutach (różnej grubości), przydatne, gdy wykryjemy, że np. po lewej stronie oczka robimy luźniejsze, wtedy jako drut prawy dajemy troszkę cieńszy drut. Lub jeśli robótka ma nam wyjść co rząd oczka mniejsze i większe.

5. druty są normalne lub krótsze. Krótki drut i krótka żyłka świetnie sprawdzają się w pracy w okrążeniach po małym obwodzie (chociaż mnie osobiście ciężko się robi takimi drutami, bo są mniejsze od moich dłoni)


6. druty są z różnych materiałów: metalowe, bambusowe...

I jeszcze raz podkreślę, gdy pęknie żyłka do wyrzucenia jest tylko żyłka, nie całe druty!

Opis do splotu w tle znajdziesz tutaj.






Wypróbowałam dwie firmy takich drutów: Addi i KnitPro.






Addi

Opis:
Główki żyłek zaopatrzone są w metalowe końcówki z wyżłobieniami po obu stronach w kształcie litery J.
Drut u podstawy ma kształt "rury" z wgłębieniami po obu stronach. Od wewnątrz wgłębienia te tworzą "dziubki".
Łączenie drutu z żyłką polega na wprowadzeniu główki żyłki do "rury" drutu, "dziubki" druta muszą trafić w górną część litery J. Dociskamy główkę żyłki z drutem i obracamy w przeciwnych kierunkach (jeśli drut trzymamy w prawej stronie, to obracamy go od siebie) i puszczamy. Dziubki blokują się na końcu niższego "ogonka" wyżłobienia w główce.

Element do łączenia dwóch żyłek (lub do obu końców tej samej żyłki) to jakby kawałek drutu z obu końców w kształcie "rur" z wewnętrznymi "dziubkami".


Wady:
• Są droższe,
• najmniejsza grubość drutów 3,5
• jedyną metodą zabezpieczenia robótki na żyłce po odczepieniu drutów jest dołączenie ustroństwa do łączenia żyłek, można je kupić osobno, lub łącznie z pełnym kompletem żyłek
• bardzo rzadko dostępne w sklepach stacjonalnych (lub wręcz niedostępne)

Zalety:
• dobrze doczepiona żyłka nie odczepi się w trakcie pracy,
• można dokupić ustroństwo za pomocą którego połączymy żyłki tworząc jeszcze dłuższą żyłkę,

• prawie nieścieralne (choć drobnym maczkiem) oznaczenia na żyłce: długość (w cm i calach), miejsce produkcji, nazwa firmy...






KnitPro


Opis: Metalowe główki żyłki zakończone są gwintem. "Rura" u dołu drutu ma również gwint od wewnątrz.
Drut wystarczy dokręcić do główki żyłki.


W główce drutu jest też otwór, w który wkładamy załączony do żyłek drucik. Teraz możemy dokręcić najmocniej jak umiemy drut do żyłki. Jest też pomocny przy odkręcaniu (a wręcz niezbędny, gdy mocno przykręcimy).


Wady:
• Trzeba naprawdę mocno dokręcić żyłkę, a i tak istnieje cień szansy, że zacznie się odkręcać w trakcie robótki

• oznaczenia na żyłce niestety ścierają się.


Zalety:
• tańsze od addi,
• najcieńsze druty to 3,25,
• żyłki w różnych kolorach,
• kupując żyłki pojedynczo w opakowaniu mamy parę zabezpieczeń na końcówkę żyłki i pomocny drucik do dokręcania,
• bardziej dostępne w sklepach stacjonarnych





Gdy pęknie żyłka


Następuje to najczęściej tuż przy drucie, i dość często poprzedzone jest tworzącym się "zadziorem" w tym miejscu.
Gdy wyczujemy "zadzior" oglądamy żyłkę, a najlepiej wymieniamy już druty, aby uniknąć co opisuję poniżej.

Pęknięcie żyłki może nastąpić też niespodziewanie (zignorowany zadzior lub wada wykonania drutów), wszystkie oczka, lub część spadnie żyłki i drutu...
Nie wolno wtedy szarpać robótką, aby uniknąć prucia się oczek.
Oczka łapiemy na cieńsze druty od tych, którymi robiliśmy, aby oczka się nam nie popruły: gdy gruby drut wkładamy w oczko możemy spowodować zmniejszenie się następnego, reakcja będzie się nawarstwiać doprowadzając do puszczania oczek.

Gdy to nastąpi będzie trzeba łapać oczka.

Jeśli robiliśmy oczkami fantazyjnymi, takie łapanie oczek może być niestety niemożliwe i robótkę będzie trzeba zaczynać od nowa (lub od momentu gdzie zaczęliśmy fantazyjny splot).
Dlatego przy splotach fantazyjnych dobrze jest co jakiś czas zabezpieczyć oczka. Wtedy prujemy oczka do zabezpieczonego rzędu/okrążenia, łapiemy oczka na nowy drut i robimy dalej.








Szydełko


jest narzędziem pomocniczym. Używa się go przy zaczynaniu roboty, przy nawlekaniu oczek zgubionych podczas wykonywania dzianiny i naprawianiu omyłek we wzorze. Szydełkiem niejednokrotnie łączy się poszczególne elementy dzianiny. Pomaga ono również przy wykończaniu i ozdabianiu gotowego wyrobu. Zestaw szydełek powinien składać się z szydełek cienkich i grubych od nr 2 do nr 10.




Najcieńsze szydełko może okazać się niewygodne w trzymaniu, zwłaszcza przy długiej pracy.
Można wtedy owinąć rączkę szydełka grubą warstwą włóczki. Nie zalecam zabezpieczania końca takiej nitki gumką, bo będzie uwierać w rękę.
Zaczynając owijanie zostawić wystający początek nitki i związać go z końcówką.






Igła dziewiarska


gruba, o niezbyt ostrym zakończeniu, z szerokim uszkiem - służy do zszywania poszczególnych elementów dzianiny oraz do haftowania ornamentów dekoracyjnych.







Agrafki i krótkie druty (pomocnicze)


są potrzebne przy wykonywaniu splotów fantazyjnych oraz niektórych fragmentów wzoru, gdzie część oczek wchodzących w zakres roboty trzeba chwilowo wyłączyć.
Ciekawą pomocą są zakrzywione druty lub "haki", które doskonale się sprawdzają przy robieniu warkoczy.

Do krzyżowania oczek i drobnych warkoczy można używać też spinaczy biurowych.

Drut pomocniczy zawsze pod ręką


lipiec 2015
Przez miesiąc robiłam coś z warkoczami, w tym czasie zdążyłam zgubić trzy druty pomocnicze, co mnie doprowadzało do szewskiej pasji. Mimo, że się później znalazły.
Główkowałam jakby tu go odkładać by był zawsze pod ręką. I oto co wymyśliłam.


Oczka na filmiku przerabiam od spodu, bo jest to robótka w okrążeniach.






Znaczniki


to: kontrastowa nitka, znaczniki kupione w pasmanterii, agrafka, lub zwykły spinacz biurowy - znaczy się nimi miejsca, w których dodajemy lub odejmujemy oczka, początek okrążenia, koniec jednego a początek następnego raportu lub moment obracania robótki w czasie wykonywania rzędów skróconych.

Znacznik na drucie
W miejscu wskazanym przez opis, lub pomiędzy raportami splotu:

zawieszamy go na drucie (między oczkami).
Przerabiamy oczka, aż dotrzemy do znacznika, przekładamy go wtedy na prawy drut i kolejne oczka przerabiamy zgodnie z opisem lub schematem.
Jak widać na ostatnim zdjęciu, nawet jeśli znacznik przesunie się nad oczkiem nie da się go za wcześnie przełożyć na prawy drut.



Pętelka nitki
Na drut można też nakładać pętelkę nitki w kontrastowym kolorze. Taki znacznik mniej przeszkadza pod palcami, ale łatwo go też przegapić i zaplątać go między oczkami.


Kolorowa nitka
oznaczająca np. początek okrążenia w serwetce. Co kilka okrążeń/rzędów taką nitkę przekłada się na zmianę na przód i na tył robótki, tworząc rodzaj "fastrygi".
Kawałek kolorowej nitki można przywiązać w strategicznym miejscu.

Znacznik na nitce
W rzędzie skróconym znacznik zawiesza się na nitce w momencie obracania robótki. Tak schwytaną nitkę później zawiesza się na drucie, znacznik odpina i oczko przerabia razem z sąsiednim oczkiem.


Znacznik z opisem
Do znacznika (nitki lub innego zakładanego na drut) możemy doczepić karteczkę opisującą miejsce w robótce np.: tył. Duży znacznik to początek okrążenia.
Trzeciego znacznika nie widać na zdjęciu, jest mały i bez opisu, ale wiem, że oznaczyłam sobie nim przód robótki.
Wielkość kartki i rodzaj opisu zależy od wyrobu, najważniejsze by ułatwiało to nam pracę.





Znacznik z licznikiem rzędów

Super prosty licznik rzędów/okrążeń.
Dla osób, które często gubią długopis, jak ja ;)

Do nitki przyczepiamy paski papieru (kilka sztuk, jeden na drugim, ale nie za dużo, chyba, że mamy cienki papier).
Nie używamy zszywacza, bo zszywka może nam się zaczepiać o robótkę i ją uszkodzić. Najlepiej użyć taśmy klejącej lub kleju.

Numery rzędów/okrążeń piszemy rosnąco od dołu kartki i oddzieramy po każdym zrobionym rzędzie/okrążeniu.

Nie próbowałam tej metody przy robótce w rzędach, ale myślę, że jeśli w rzędach po lewej stronie oczka przerabiane są jak schodzą z drutu, to taki znacznik dobrze jest zaczepić za pierwszym oczkiem rzędu po prawej stronie. Wypisujemy też tylko rzędy, w których „coś się dzieje” :) i po zrobieniu danego rzędu odrywamy odpowiedni kawałek notatki.








Licznik rzędów - zeszycik

Przy większej robótce, gdzie dosłownie każdy rząd jest inny, występują np.: rzędy skrócone i wydłużone, można sobie zrobić zeszycik z wypisanymi rzędami.
Opis każdego rzędu skracamy, tak by pozostał dla nas zrozumiały.
Po przerobieniu rzędu przekładamy kartkę zeszytu i robimy wg następnej.

Gdy robótkę odkładamy zeszyt składamy z opisem rzędu, który wykonujemy lub będziemy wykonywać. Pętle nitek zakładamy na zeszyt, aby się nam nie otworzył na innej stronie. Lub w inny sposób zabezpieczamy zeszycik.

Wykonanie takiego zeszycika jest czasochłonne i może wydawać się nie warte wysiłku. Mnie się jednak bardzo dobrze z nim dziergało

Szablon zeszycika do zassania tutaj.







Zabezpieczenia czubków

drutów. Można kupić wiele rodzai profesjonalnych zatyczek na czubki, albo użyć zwykłych korków od butelek.

Przydatne są, a nawet potrzebne, gdy przenosimy robótkę: np.: zabieramy ją na spacer, na wczasy.




Do zestawu potrzebnych przyborów pomocniczych należy także zaliczyć taśmę centymetrową, krótkie nożyczki, arkusz papieru, ołówek, notes.




Rodzaje surowców stosowanych w dziewiarstwie


Zasadniczą rolę w dziewiarstwie odgrywa dobór właściwego surowca. Często wykonując model z innego gatunku włóczki lub w innym kolorze niż opisany, nie osiąga się spodziewanego efektu i całość traci na wartości użytkowej. Bywa również mniej atrakcyjny wizualnie.
Aby dzianina spełniła swoje zadanie, trzeba pamiętać o niektórych właściwościach włóczki: rozciągliwości, elastyczności, a zarazem wydajności.
Włóczka cienka, o luźnym skręcie jest bardziej wydajna niż gruba o ścisłym skręcie.
Wełna przędziona ręcznie (samodziałowa) jest mniej wydajna od fabrycznej.
Włóczka cienka, różnego rodzaju bawełna, nici lniane, włókna sztuczne, siutasze, tasiemki itp. nadają się na cienkie bluzeczki, letnie sukienki, bieliznę damską i dziecięcą.
Wełna gruba, samodziałowa lub fabryczna oraz anilana (o grubym skręcie włókna lub łączona z kilku nitek) nadają się na ciepłe suknie, garsonki, pulowery, płaszcze, wdzianka oraz na wszelką odzież sportową.
Dokładne obliczenie ilości włóczki potrzebnej na dany wyrób jest dość trudne. Wydajność jej zależy od sposobu wykonywania roboty. Przy oczkach robionych luźno ilość potrzebnej włóczki jest mniejsza, przy oczkach robionych ścisło - większa. Stąd powstają duże różnice w ilości surowca niezbędnego do wykonania tego samego modelu. Należy zawsze kupić kilka dekagramów włóczki więcej niż wynika to z wyliczenia, aby nie mieć kłopotu z dokupywaniem. Pozostałe resztki można zużyć do wszelkiego rodzaju wykończeń (frędzli, pomponów, pasków, wiązadełek) i haftów. Każda nitka powinna być wykorzystana.

Polecam blog: Recenzje włóczek - spis włóczek opisanych na blogu

Oraz bardziej żywy blog: też Recenzje włóczek



Przewijanie motka


Wydawać się to może stratą czasu, jednak nitka nawinięta na kłębek łatwiej się odwija w czasie roboty niż z motka.
Odwijany motek trzeba szarpać, nitka w motku jest luźna więc będzie się plątać i zaczepiać o różne przedmioty.

Gdy zaczynamy mamy w ręku bardzo mały kłębek, który będzie chciał nam "uciec".
Nawijanie ułatwimy sobie zaczepiając taki kłębuszek na agrafce, którą łatwiej trzymać.
Gdy chcemy obrócić kłębek i owijać w innej osi, agrafkę zapinamy w nowym miejscu.




Przewijać czy nie przewijać?

Często gęsto mnie się jednak nie chce przewijać motka, bo przy 600m zajmuje to ponad pół godziny.

Motek można rozwijać (przy robótce lub przy przewijaniu w kłębek) od zewnątrz, jak i od wewnątrz.
Rozwijany od zewnątrz będzie "podskakiwał" i "wędrował". Aby uniknąć jego zabrudzenia warto go jakoś zabezpieczyć.

Można też wyciągać nitkę od środka, ale niestety często (przy cienkiej nitce) plącze się i wyciągamy "potargańca". Zatrzymuje to naszą pracę, bo wymaga rozplątania.
Przy grubszych nitkach wyciąganie jej ze środka motka jest mniej kłopotliwe, plącze się dopiero pod sam koniec, gdy zostanie nam już niewiele nitki.

Gdy nic się nie plącze motek z nitką wybieraną od środka leży "prawie" nieruchomo.
Mimo tych trudności jest to mój ulubiony sposób rozwijania motka.

Czytaj i/lub dodaj komentarz na ten temat na facebook'u.





Style nawijania kłębka


Chaotyczny

Oś nawijania zmienia się w sposób niezaplanowany.
Chaotyczny styl może być też mieszanką
poniższych sposobów tworzenia kłębka.


"Piłka do rugby"

Kciuk i palec wskazujący
(lub środkowy jeśli nam tak wygodniej),
pozostają stale w jednym miejscu,
stanowią bieguny naszej "piłki".


Kłębek owijamy nitką i
powoli obracamy na osi stałych biegunów.



Miękki

Gdy kłębek jest mały pod
nawijaną nitkę podkładamy 1-2 palce.

Zmieniamy miejsce nawijania,
najlepiej pod kątem 90st.


Im większy kłębek tym więcej palcy podkładamy.

Zaletą tej metody jest, to że kłębek nie ucieka,
a nitka leżąc w kłębku "relaksuje się".


90st

Kolejne warstwy kłębka nawijamy
mniejwięcej pod kontem 90st od poprzedniej.





Łączenie końcówek nitek




Warkocz oglądaj film


Zakotwiczamy (czyli zaczepiamy gdzieś) jedną końcówkę nitki (powyżej samej końcówki).

Samą końcówkę, na odcinku kilku centymetrów rozdzielamy na poszczególne nitki, z których jest skręcona.


Rozszczepiona końcówka jest na dole. Dołączamy drugą nitkę, końcówką do góry.


Górną końcówkę przypinamy nad rozszczepionym końcem.


Rozszczepione nitki rozdzielamy na dwie części, przypięta nitka jest trzecią nitką do warkocza.

Zaplatamy bardzo ciasny warkocz, dlatego ważne jest aby końcówka nitki była dobrze przypięta, oraz dobrze zakotwiczona.


Zaplatamy warkocz aż skończą się nam nitki rozszczepionej końcówki.
Nie obcinamy końcówek, bo rozplącze się nam warkocz.


Tak to wygląda przy dwóch kolorach, po prawej stronie.
Przy jednym kolorze w ogóle nie widać miejsca łączenia nitek.


Łatwo przeciągnąć końcówki nitek na lewą stronę, można je obciąć lub zostawić.




Związ wantowy

(marynarskie wiązanie)


Supełek jest prawie nie widoczny, nawet gdy znajdzie się po prawej stronie robótki.



Obie końcówki układamy obok siebie w przeciwnych kierunkach.


Z jednej nitek robimy supełek wokół drugiej nitki.


Supełek zaciągamy.


Taki sam supełek robimy na drugiej nitce, wokół pierwszej nitki.


Zaciągamy supełek.


Ciągniemy za obie nitki, aby oba supełki się spotkały.
Dla pewności zaciskamy jeszcze po kolei oba supełki.


Końcówki nitek można obciąć tuż przy supełkach.


Supełki te są bardzo małe i ledwo widoczne.





Grubość drutów i włóczki ma znaczenie


Zależnie od grubości drutów i gatunku surowca, z tej samej włóczki można otrzymać większą lub mniejszą powierzchnię dzianiny. Dlatego przed przystąpieniem do wykonania roboty powinno się wybrany splot koniecznie sprawdzić na małej próbce.
Przy tym samym splocie a przy różnej grubości drutów uzyskujemy dzianinę o różnej gęstości oczek. Grubsze druty dają dzianinę o większych oczkach, wyrób jest większy. Cieńsze druty, to mniejsze oczka i mniejsza powierzchnia dzianiny.


Za to przy różnych splotach efekty mogą być zaskakujące.
Ściągacz cienkimi drutami ma tak samo duże oczka, jak dżersej prawy grubszymi. Dlatego właśnie ściągacze robi się cieńszymi drutami.

Na pierwsze prace należy wybierać sploty łatwe, nie wymagające liczenia kolejnych oczek wzoru. Model wybrany z żurnala lub pisma kobiecego należy sprawdzić próbką porównawczą, wykonaną ściśle według podanego opisu. Jeżeli próbki nie zgadzają się (w centymetrach), trzeba zmienić druty, są one bowiem albo za grube, albo za cienkie. Gdy i to nie wystarcza, należy odpowiednio zmniejszyć lub zwiększyć liczbę podanych w opisie oczek. Spotykając specjalnie atrakcyjny splot, którego wyliczenia nie ma w opisie, trzeba wykonać małą próbkę z 20-25 oczek i przerabiać wybrany splot stosując druty o różnej grubości. W ten sposób łatwo się zorientować, który numer drutów zastosować, aby dany splot wychodził najlepiej. Sploty delikatne, ażurowe, siatkowe lub koronkowe nadają się na wyroby cieńsze - bluzeczki i sukienki.
Sploty z wyraźną fakturą, grube, fantazyjne układy oczek, o wyraźnych ornamentach nadają się na wyroby o charakterze sportowym (golfy, pulowery, swetry).



Kosmetyczka na robótkę


Jakieś pół roku temu musiałam gdzieś pójść z robótką. Pojawił się problem jak to zrobić, nie ryzykując przebicia torby drutami, poplątania się włóczki z innymi rzeczami?
Wzięłam więc taką zwykłą kosmetyczkę...

Z czasem, mając dosyć wygrzebywania z dna wewnętrznej kieszeni drobnych przyborów dorobiłam w niej dodatkowe przegródki wypchane włóczką, w którą wbiłam druty zapasowe, duże igły, szydełka (tępym końcem).

Kupiłam małe (takie dla dzieci) nożyczki, które zmieściły się pomiędzy przegródkę a ściankę kieszeni.

W czasie pracy nad robótką do wyschniętej skóry używam kremu, zadziory na paznokciach zaczepiające o włóczkę trzeba usunąć pilniczkiem.

Potrzebny też okazał się notes, ołówek i gumka do notowania postępów i przebiegu pracy. A także miarka krawiecka (która najczęściej jest po prostu wciśnięta, a nie tak ładnie zwinięta )

Do bocznej kieszeni trafiły agrafki, znaczniki, mały kłębek kontrastowej nitki.
No i oczywiście robótka z drutami.
Druty pończosznicze lub z żyłką doskonale pasują do tej wielkości kosmetyczki.


Niestety nie wszystko chciało się zmieścić.

Musiałam nitkę przewinąć na małe kłębki.

Teraz z kosmetyczki korzystam ciągle:
w autobusie (gdy siedzię i zbyt mocno nie trzęsie, i tylko gdy robię na drutach z żyłką),
w parku, gdy Młoda bawi się na placu zabaw,
na wakacjach lub innym wyjeździe,
no i oczywiście w domu, bo dzięki kosmetyczce wszystko mam w jednym miejscu.




W czym trzymać kłębek/motek w czasie robótki?



W czasie robótki nitka z kłębka/motka musi nam się swobodnie rozwijać, abyśmy mogli zachować stałe naprężenie nitki.
Jeśli będziemy musieli się szarpać z ciężko rozwijającym się kłębkiem/motkiem oczka będą nam wychodzić ciaśniejsze, lub raz ciaśniejsze raz luźniejsze.
Dlatego lepiej w czasie robótki wyciągać dłuższe odcinki nitki i przerabiać bez szarpań. Gdy nam się odcinek skończy, a nitka znów napnie, przerywamy dzierganie, by wyciągnąć następny.

Dobrze jest włożyć kłębek/motek do opakowania, w którym swobodnie będzie mógł "wędrować" np. po podłodze, gdy będziemy co jakiś czas wyciągać z niego nitkę.
Może to być torba na kanapki z zapięciem, mnie się jednak nitka wcinała w to zapięcie i blokowała.


Ja swoje kłębki i motki wkładam do torebek foliowych, zawiązuję tak by zostawić otwór na nitkę, ale tak mały aby kłębek/motek przez niego nie uciekł.



Są oczywiście i inne metody: miska, koszyczek ....





Tuba na druty, szydełka i igły

Zwykła tuba po tabletkach musujących, wysmarowana klejem Vicol i owinięta włóczką.


Klej jest biały, ale po wyschnięciu bezbarwny. Nitkę trzeba dobrze nim nasączyć, to się nie odklei.


Z pokrywki tuby trzeba uciąć tą sprężynkę i inne wystające części.


Można też "owinąć" spód tuby.




Dłuuuuuga tuba

Aby zrobić dłuższą tubę trzeba połączyć ze sobą dwie lub trzy. W tym celu należy: w tubie będącej dnem uciąć górny brzeg, a w tubie z przykrywką - ucinamy dno. Jeśli potrzebna jest dłuższa tuba, to w części środkowej ucinamy i dno i górny brzeg. Uciąć należy w miarę gładko i pod kątem prostym, aby po połączeniu (zwykłą taśmą klejącą) gotowa tuba była prosta. Wszelkie krzywe cięcia skrzywią nam tubę.


Tak przygotowaną tubę wystarczy "ubrać". Ja ubranko wykonałam w rzędach, a później zszyłam ściegiem płaskim na tubie, dno zrobiłam szydełkiem.


Następnie "ubranko" naciągnęłam i górny brzeg przykleiłam poniżej przykrycia.